Czytelnia · pamięć i maszyny · ciąg dalszy „Sójki”
Moimi słowami
Opowieść o tym, jak nauczyć agenta twojego głosu, zanim po raz setny napiszesz mu „konkretnie”.
- Nadawca
- Bajarz
- Adresat
- każdy, kto co rano dopisuje agentowi „moimi słowami”
- Dotyczy
- skill
moimi-slowamii to, jak zrobić własny - Sporządzono
- 30.10.2026
- Część pierwsza
- „Sójka, orzechówka i CLAUDE.md”
- Załączniki
- tablica kalibracji, dwie wersje wiadomości, ściąga pamięci, siedem kroków, prompt na start
Ten mój styl może być ulepszony, możemy go potem dopracować.właściciel stylu, w trakcie kalibracji
Liber I · Rozpoznanie
Wspomnienie, które co rano umiera
O trzech słowach dopisywanych codziennie i o tym, czemu styl siedzi w ręce, a nie w głowie.
§ 1Rano, ten sam akapit
Jest ósma. Kawa jeszcze parzy. Na kanale zespołu ktoś pyta, czemu pipeline jest czerwony. Ty już wiesz. Runner ma dysk tylko do odczytu, kod jest w porządku. Prosisz agenta, żeby odpisał.
Dostajesz wypracowanie. Zaczyna się od „Zerknąłem.”. Ma sześć zdań, cztery identyfikatory i mechanizm rozpisany krok po kroku. Kończy się zdaniem „Daj znać w razie pytań”. Wszystko w nim jest prawdą. I nic w nim nie jest tobą.
Dopisujesz więc trzy słowa: moimi słowami, konkretnie, minimalistycznie. Druga wersja jest lepsza. Wysyłasz.
Następnego ranka robisz to samo. I następnego.
Pamiętasz człowieka, który obrysowywał gwiazdę w lustrze? Henry Molaison co dzień siadał do zadania przekonany, że widzi je pierwszy raz. Twój agent też co rano widzi cię pierwszy raz. Tylko że tym razem to ty powtarzasz ćwiczenie. Codziennie te same trzy słowa.
Dokumentacja Claude Code ma na ten moment kryterium: wpis do pamięci warto dodać wtedy, gdy wpisujesz w czacie tę samą poprawkę co w poprzedniej sesji. Twoje „konkretnie” to właśnie taka poprawka. Powtarza się tak długo, że już jej nie zauważasz. Widzisz już, dokąd to zmierza?
Te trzy słowa to nie jest prośba. To wspomnienie, które co rano umiera.
§ 2Ręka wie, głowa nie
Spróbuj teraz zrobić coś prostego. Opisz swój styl. Jak piszesz do kolegi, gdy coś się zepsuło?
Pewnie wyjdzie coś w rodzaju: „krótko, rzeczowo, po ludzku”. Każdy tak o sobie myśli. Te słowa niczego modelowi nie mówią, bo każdy rozumie je inaczej. Twoje „krótko” to dwa zdania. Czyjeś „krótko” to akapit bez wstępu.
To nie jest twoja wina. Styl pisania siedzi w tej samej szufladzie co rower i pismo odręczne. To pamięć proceduralna. Ręka H.M. nauczyła się gwiazdy bez żadnego wspomnienia o ćwiczeniu. Twoja ręka też wie, jak piszesz, ale głowa nie umie tego wyrecytować.
Jest jednak furtka. Psychologia od dawna rozróżnia przypominanie i rozpoznawanie. Przypomnieć sobie z pustej kartki jest trudno. Rozpoznać, gdy coś leży przed tobą, jest dużo łatwiej. Nie umiesz opisać swojego głosu. Umiesz go za to rozpoznać w ułamku sekundy.
Liber II · Kalibracja
Dwanaście kartek, dziewięć par
O pytaniu „moje czy nie moje”, które okazało się pytaniem „czy to podpisuję”.
- Materiał
- posty z komunikatora zespołu w Kodowniku z dwóch lat i kilkadziesiąt komentarzy z systemu zgłoszeń
- Odrzucono
- automaty i rozmowy rodzinne
- Kalibracja
- 12 postów, wymieszanych, jedno pytanie przy każdym
§ 3Dwanaście kartek
Tak powstał skill moimi-slowami. Najpierw zebrano materiał. Potem na stół trafiło dwanaście postów, wymieszanych. Przy każdym padało jedno pytanie: moje czy nie moje?
Pomyśl przez chwilę, czego się spodziewasz. Własne posty po lewej, cudze po prawej. Proste sortowanie.
Stało się coś innego. Wśród postów oznaczonych jako „moje” znalazły się takie, których właściciel stylu wcale nie napisał. Wśród „nie moich” wylądowały cztery posty napisane własnoręcznie.
moimi-slowami, spisana 23.10.2026.Zatrzymaj się tu na moment. Pytanie brzmiało „moje czy nie moje”, a odpowiedź okazała się odpowiedzią na inne pytanie: czy to podpisuję?
Przyjęte posty miały wspólny kręgosłup. Przyczyna mieściła się w jednym zdaniu. Potem było to, co zrobione, stan i następny krok z konkretnym adresatem. Odrzucone dzieliły się na dwie rodziny. Jedne były przeładowane: sześć zdań, cztery identyfikatory, raport z dowodami w punktach. Drugie były niedopowiedziane. Najkrótszy z nich to dwa słowa i znak zapytania.
brakło miejsca na logi <host>
Ktos moze to ogarnąć?
Bez adresata, bez skutku, bez prośby. I z literówką, której nikt by nie podpisał.
@admin runner runner2 ma /var/lib/docker tylko do odczytu i joby padają na nim, zanim wystartują:
ERROR: Job failed (system failure): … read-only file system
Rano tak padły 4 joby taga, puściłem pipeline jeszcze raz.
Wyjścia:
- naprawić dysk na runnerze (to polecam)
- do czasu naprawy wstrzymać runner, żeby joby szły na pozostałe
Możesz na to dziś zerknąć?
Twój styl to nie to, jak piszesz. To, jak piszesz w swoim najlepszym dniu.
Dlatego skill nie jest fotografią. Jest portretem pisanym z życzliwością. W trakcie kalibracji padło zresztą zdanie, które to mówi wprost: ten styl może być ulepszony, ma konkretnie odpowiadać, skupiając się na błędzie, przyczynie, naprawie i najlepszych wyjściach.
§ 4Dwie wersje obok siebie
Dwanaście kartek dało kręgosłup. Szczegóły ustalono inaczej, ale tą samą sztuczką. Przy każdej wątpliwości na stole leżały dwie wersje tej samej wiadomości. Nie padało pytanie „jak wolisz”. Padało „którą wysyłasz”.
Wyjścia prozą czy listą? Lista, a przy jednej drodze dopisek „to polecam”. Każda słabsza droga dostaje swój koszt. Do kogoś, kto decyduje, a nie programuje: technicznie czy po ludzku? Skutek zamiast mechanizmu, wyjścia, na końcu jedna prośba o decyzję i ani jednego identyfikatora. Do testera? „Co sprawdzić na tagu”, dwa, trzy punkty o tym, co zobaczy na ekranie, i jedno zdanie o tym, czego poprawka nie zmienia.
Dziewięć takich par. Dziewięć decyzji, z których żadna nie wymagała opisywania siebie. Wystarczyło wybrać.
Działa ci ten obraz? Bo to jest ta sama furtka co wcześniej. Rozpoznawanie zamiast przypominania, tylko rozłożone na drobne.
Liber III · Mieszkanie
Gdzie ten głos mieszka
O zwierzyńcu pamięci w jednym pliku, o egzaminie przed zapisem i o tym, w czym ta opowieść przesadza.
§ 5Gdzie ten głos mieszka
W „Sójce” był stół warsztatowy, mapa kryjówek i ręka, która pamięta gwiazdę. Plik ze stylem ma w sobie prawie cały ten zwierzyniec. Popatrz.
| Pamięć | Część pliku ze stylem | Co robi | |
|---|---|---|---|
| Semantyczna | Szkielet: błąd albo werdykt, przyczyna w jednym zdaniu, co zrobiłem, co dalej i kto. Do tego „Głos” i „Nigdy”. | Wiedza bez historii jej nabycia. Model nie musi wiedzieć, skąd reguła, wystarczy, że ją zna. | |
| Epizodopodobna | Pary „nie tak → tak” z prawdziwych rozmów, zanonimizowane: osoby to role, numery zastąpione znakami. | Konkretne sceny, do których model przykłada nową sytuację. Reguła mówi co, przykład pokazuje jak. | |
| Proceduralna | Bramka: hook, który odrzuca wysyłkę na komunikator i do systemu zgłoszeń, dopóki sesja nie przeczyta pliku. | Ręka H.M. Działa niezależnie od tego, co model akurat pamięta. | |
| Torowanie | Opis skilla z frazami-wyzwalaczami: „moimi słowami”, „odpisz na czacie”, „odpowiedz testerom”. | Bodziec z rozmowy przywołuje cały styl, zanim ktoś o nim pomyśli. | |
| Rekonsolidacja | Sekcja „Jak dopracować”: nowa uwaga zmienia plik i dopisuje wiersz do tabeli decyzji z datą. | Każde przypomnienie to okazja do zmiany. W gicie widać ją jako różnicę między wersjami. | |
| Sójcze „kiedy” | Osobna lista „Moje decyzje (do potwierdzenia)”: na przykład limit dwóch do pięciu zdań wzięty z próbek, a nie z pytania. | Domysł opisany jako domysł. Wiadomo, która larwa może być już nieświeża. |
Najciekawszy jest wiersz z bramką. Skill sam w sobie to kontekst, a nie przymus. Model sięga po niego, gdy rozpozna w rozmowie wyzwalacz, i to jest decyzja modelu. Czasem jej nie podejmie. Bramka nie pyta modelu o zdanie. Jeśli pliku nie przeczytano, post nie wychodzi. Kropka.
Głos, którym czytasz tę opowieść, też mieszka w pliku. Nazywa się Bajarz. To kilkanaście zdań: zaczynaj od jednego obrazu, prowadź w drugiej osobie, nie kłam dla efektu, nie streszczaj na końcu jak lektor. Ta sama metoda działa dla głosu, który nie jest twój. Dla testera, dla dziecka, dla klienta w piątek po południu.
§ 6Próba ognia
Zanim plik ze stylem został zapisany, przeszedł egzamin. Trzy prawdziwe sytuacje z ostatnich dni przepisano nowym stylem: padnięty tag na kanale zespołu, poprawkę walidacji w systemie zgłoszeń i runner tylko do odczytu w wiadomości do administratora.
Gdyby którakolwiek wymagała poprawki, każda poprawka byłaby brakującą regułą. Tak się szuka dziur w portrecie. Nie przez wpatrywanie się w niego, tylko przez danie mu do napisania prawdziwego listu.
Jest jeszcze jedna reguła, cicha i ważna. Jeśli wcześniejsza wersja była już zatwierdzona, a treść się zmieniła, agent pokazuje ci nową i czeka. Pod wiadomością stoi twoje imię. Głos możesz pożyczyć. Podpisu nie.
§ 7Gdzie ta opowieść kłamie
Do tej pory opowieść była dla metody życzliwa. Teraz pora na uczciwość, bo pułapek jest kilka.
- Plik ze stylem to nie ty. Model naśladuje kształt wiadomości. Nie wie, co chcesz powiedzieć, ani czy diagnoza jest trafna. Głos zgrabnie opakuje także błędną przyczynę. Treść dalej jest twoja i twoja jest odpowiedzialność.
- Dwanaście kartek to mało. To kalibracja jednej osoby w jednej rozmowie. Część reguł to wprost domysły i plik tak je nazywa. Twój styl przy drugim podejściu może wyjść trochę inny.
- Bramka pilnuje, że plik przeczytano, a nie że go posłuchano. Prawdziwą dysocjację, o której była mowa w „Sójce”, daje tylko to, co działa poza osądem modelu. Bramka daje jej kawałek, nie całość.
- Głos się zmienia. Zespół się zmienia, ty się zmieniasz. Portret z października może w marcu brzmieć sztywno. Dlatego tabela decyzji ma daty, a plik ma drzwi do dopracowania.
Koda
Twoja kolej
Nie potrzebujesz do tego nic poza agentem i godziną cierpliwości. Kolejność ma znaczenie.
- Zbierz ślady. Wiadomości do ludzi z ostatnich lat: komunikator, komentarze w zgłoszeniach, maile. Wyrzuć automaty i rozmowy prywatne.materiał, z którego da się rozpoznawać
- Połóż dwanaście kartek. Wymieszaj swoje z cudzymi. Przy każdej odpowiedz tylko „moje” albo „nie moje”, czyli: czy to podpisujesz.kręgosłup stylu
- Wybieraj z par. Każdą wątpliwość zamień w dwie wersje tej samej wiadomości obok siebie. Nie opisuj, wybierz.szczegóły bez opisywania siebie
- Zapisz portret. Jedno zdanie-wzorzec, które jest najbardziej twoje. Szkielet, głos, lista „nigdy”, osobne reguły dla adresatów, pary „nie tak → tak”. Obok osobny plik: skąd każda reguła i która jest domysłem.SKILL.md i ZRODLO.md
- Daj mu napisać list. Trzy prawdziwe sytuacje z ostatniego tygodnia. Każda twoja poprawka to reguła, której brakuje.próba ognia
- Postaw bramkę. Hook przed wysyłką, który odmawia, dopóki styl nie został przeczytany.ręka zamiast głowy
- Zostaw drzwi. Sekcja „Jak dopracować” i tabela decyzji z datami. Trzymaj to w gicie.rekonsolidacja, którą widać w diffie
Na start możesz wkleić agentowi coś takiego:
Chcę zapisać swój styl pisania do ludzi jako skill. Przeprowadź mnie przez kalibrację: 1. Weź moje wiadomości z [skąd] z ostatnich dwóch lat, bez automatów i spraw prywatnych. 2. Pokaż mi dwanaście, wymieszanych z cudzymi. Przy każdej pytaj tylko: moje czy nie moje. 3. Z przyjętych i odrzuconych wyciągnij wspólny szkielet. Każdą wątpliwość pokaż jako dwie wersje tej samej wiadomości obok siebie i daj mi wybrać. 4. Zapisz SKILL.md (wzorzec, szkielet, głos, nigdy, adresaci, przykłady „nie tak → tak”) i ZRODLO.md (skąd reguły, które są domysłem). 5. Przepisz nowym stylem trzy moje prawdziwe wiadomości z ostatniego tygodnia. Każdą moją poprawkę zamień w regułę.
H.M. nigdy nie umiał powiedzieć, że ćwiczył gwiazdę. Ty nie umiesz powiedzieć, jak piszesz. Nie musisz. Wystarczy, że raz rozpoznasz siebie na kartce, a ktoś, kto co rano widzi cię pierwszy raz, przeczyta to, zanim napisze choć słowo.
I od jutra nie będziesz mu już mówić, kim jesteś.
Źródła
- Skill
moimi-slowami: SKILL.md i ZRODLO.md, spisane 23.10.2026. Przykłady wiadomości są zanonimizowane w samym skillu: osoby to role, hosty mają nazwy ogólne. - Skill
bajarz: persona opowiadacza, którą napisany jest ten tekst. - „Sójka, orzechówka i CLAUDE.md”: część pierwsza w tej czytelni (H.M., rodzaje pamięci, kryterium dopisywania wpisów z dokumentacji Claude Code).
Opowieść złożona 30.10.2026 głosem Bajarza jako ciąg dalszy „Sójki, orzechówki i CLAUDE.md”. Fakty o skillu pochodzą z jego plików (SKILL.md, ZRODLO.md); liczby, których źródło nie podaje, oznaczyłem znakiem zapytania zamiast je zgadywać. Ikony narysowano ręcznie jako wektory w tekście strony. Styl: Depesza, wariant traktatowy, domyślnie nocą („popiół i sadza”); przełącznik dzień/noc u góry.